Home / Imprezy / Pierwsze zawody drużynowe Any! // blameanna
Pierwsze zawody drużynowe Any! // blameanna

Pierwsze zawody drużynowe Any! // blameanna

Ana powraca do formy! Wzięła udział w zawodach drużynowych. Zobaczcie sami…..

 Pierwsze zawody drużynowe Any! // blameanna

 

Góra!

 

Ana powraca. Sesja zakończona. Crossfity niestety jeszcze nie wracają, ale już niedługo! Moja dieta wstała z martwych. Tak dziwnie znów jeść z pojemnika.
Wzięłam udział w swoich pierwszych drużynówkach. Było to dla mnie niemałe wyzwanie ze względu na niemal zerową formę startową. Drużyna składała się z kobiety i 2 mężczyzn. Wydaje się, że w kupie raźniej, z czym się oczywiście zgadzam. Jednak uważam je za kompletnie inną bajkę niż zawody indywidualne. Dlaczego? Nie potrzebujecie o tyle siły i szybkości co strategii.

 

Nie muszę wspominać o tym, że drużyna idealna składa się z ciężarowca, człowieka od gimnastyki i kogoś mega wytrzymałego. WODy były ułożone tak, aby zobaczyć kto jest najbardziej (nosz nienawidzę tego słowa) „FIT”. Co by pongliszem nie zajeżdżało – uniwersalny.

 

W WOD 0 pracowały 2 osoby (farmer walk), gdy trzecia odpoczywała. Po powrocie „ze spacerku” 2 dowolne osoby trzymały gryf w górze, gdy trzecia osoba wykonywała ćwiczenie gimnastyczne – w tym wypadku 3 rundy oznaczały 3 różne ćwiczenia – box jump. pull ups i toes to bar. Wszystkie w liczbu 30. Zakaz zmiany osoby wykonującej ćwiczenie gimnastyczne utrudniał robotę. Także decyzja kto, co wykonuje była kluczowa.Także trochę trzeba było się nastać z 40 kg w górze:) Jako, że jestem babą, a niesienie dwóch czterdziestokilogramowych sztang z facetem to nie lada wyzwanie. Mimo że zrobiłam tylko jeden „obrót” w postaci 2 x 22m spacerku i 10 partnerskich martwych ciągów w nietypowej pozycji łapy ledwo dawały radę.

WOD 1 – ze zdjęcia. Tutaj każda osoba musiała od początku do końca mieć przypisane swoje zadanie. 2 wejścia na linę, 3 thrusters, 3 partner burpees. Każda runda identyczna, z każdą ilość powtórzeń zwiększała się o 3 aż do 18 (oprócz wejść na linę). Nie wydaje się być aż takie straszne. Jednak jeśli ktoś zaczynał daną „część” nie mógł być zmieniony.

WOD 2 był także killerem, składał się z 3 części – drużyna typowała z góry który zawodnik wykona daną z nich.

Zostawiam Was z porcją zdjęć, które idealnie obrazują klimat. Grymasy, krzyki i doping.

 Pierwsze zawody drużynowe Any! // blameanna
2 Pierwsze zawody drużynowe Any! // blameanna

 

 Pierwsze zawody drużynowe Any! // blameanna
 Pierwsze zawody drużynowe Any! // blameanna
 Pierwsze zawody drużynowe Any! // blameanna

 

 Pierwsze zawody drużynowe Any! // blameanna
autorką – Anna Kordysiewicz, blameanna.blogspot.com.

Comments

comments

About Admin

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone! *

*

Scroll To Top
Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com